Aktualności

Uwaga !

Mam zamiar zrobić internetowa galerię zdjęć z tegorocznej pielgrzymki i dokończyć relację z trasy. W zwiazku z tym proszę o wysyłanie zdjęć na adres mailowy przemo772@gmail.com
O postępach prac bede informował na biezaco. Za wszelkie nadesłane zdjęcia z góry dziękuje.

Pozdrawiam Przemo :-)


Zapraszamy na FORUM PIELGRZYMKOWE


Prześlij nam pozdrowienia !!!
Przeczytaj pozdrowienia



INFORMACJE Z TRASY...

***

Ksiądz Heniu powiedział : "Wyszli my o 6 rano i my szli i szli i szli i szli i my doszli do Odolanowa o 19:30." A teraz na poważnie. Już o 6 rano w deszczu opuszczaliśmy Kobylin, żeby o godzinie 8 wziąść udział w Eucharystii w Baszkowie. W Zdunach zjedliśmy przepyszną zupę, a w Sulmierzycach mogliśmy dłużej odpocząć - postój trwał ponad godzine.



***

Wyruszyliśmy rano z Gostyńskiej Fary wraz z deszczem. Dotarliśmy do Bodzewka bez Słońca gdzie mogliśmy zatrzymać się na chwile oddechu przed dotarciem do Pępowa. Pępowo stało się miejscem niepowtarzalnych przeżyć związanych z msza świętą. Pózniej tradycyjnie mieszkańcy parafii zabrali pielgrzymów na przeogromny obiad. To zaowocowało trudnością z dojściem do Kobylina. W Górce poraz pierwszy od kilku lat odbył się chrzest uczestników , którzy nie byli jeszcze na pielgrzymce.



***

Dzień trzeci to dzień "lajtowy" jak to określił ksišdz Heniu. I jego określenie jest jakże trafne bo 21km to w porównaniu do innych dni spacerek. Słońce nie przestaje świecić ani na moment. Po dwugodzinnym wylegiwaniu sie na trawie w Starym Gostyniu wyruszamy na ostatni etap aby dotrzeć do Gostyńskiej Fary i potem spotkać sie na mszy świętej na Swiętej Górze. Kolejnym pozytywnym aspektem jest to że dotarł do nas aparat czego efekty widac poniżej :-)



***

Po miłej gościnie u mieszkańców Konojadu nadszedł czas na kolejny dzień wędrówki.Przed nami 31 km drogi. Celem wędrówki jest Jerka.Słońce daje się nam we znaki. Po jakże serdecznym powitaniu przez tutejszego proboszcza udajemy sie na noclegi, aby odpocząć po męczącym dniu i poprzebijać "bąble" :-)



***

Jakże długo wyczekiwany dzień nadszedł i dane jest nam znów wyruszyć w drogę do Maryji. Choć z małymi problemami np. nie działającym kablem od gitary - dzielnie kroczylismy, aby dotrzeć do Konojadu miejsca naszego pierwszego noclegu. Żałujemy ,że sporo osób z róznych powodów iść z nami nie może, ale cieszymy sie też z osób które po raz pierwszy chcą wędrować do Częstochowy. Nie zdąrzyliśmy się jeszcze niestety dorobić aparatu więc zdjęc póki co nie ma, ale obiecujemy, że gdy tylko będzie możliwość zdjęcia sie pojawią.





***

NIEZBĘDNIK PIELGRZYMA
czyli w co trzeba się powoli zaopatrzyć :)

- różaniec, śpiewnik, modlitewnik
- dowód tożsamości
- wygodne wychodzone buty
- kilka par skarpet (nieelastycznych)
- wygodne i skromne ubranie, zwłaszcza: nakrycie głowy, ciepły sweter, płaszcz przeciwdeszczowy
- śpiwór, karimata/materac, latarka
- chlebak, menażka, blaszany kubek, sztućce, lekki pojemnik na napoje
- kilka bandaży elastycznych, spirytus salicylowy, talk kosmetyczny, plaster, krem do nacierania nóg, leki osobiste
- suchy prowiant

rob&sze

Design by flankerds.com